Wybór okien i drzwi to dla wielu osób jedna z ważniejszych decyzji podczas budowy lub remontu domu. Niestety, nawet przy dużej świadomości inwestorów, temat okuć wciąż bywa traktowany po macoszemu. Skupiamy się na profilu, kolorze, pakiecie szybowym, a elementy odpowiedzialne za codzienną pracę stolarki uznajemy za „standard w zestawie”. To właśnie na tym etapie popełnia się błędy, które później skutkują problemami z użytkowaniem, kosztownymi naprawami i frustracją. Warto je poznać zawczasu, bo większości z nich można łatwo uniknąć.
Sprowadzanie okuć do jednego słowa: „standard”
Jednym z najczęstszych i najbardziej kosztownych błędów jest akceptowanie oferty, w której okucia opisane są jedynie jako „standardowe”. To określenie niczego nie wyjaśnia, a jednocześnie pozwala producentowi lub sprzedawcy zastosować najtańsze dostępne rozwiązania. Standard dla jednego systemu może oznaczać solidny zestaw z wielopunktowym ryglowaniem, a dla innego – absolutne minimum, wystarczające jedynie do podstawowego użytkowania.
Aby uniknąć tego błędu, zawsze warto dopytać o konkretny system okuć, jego producenta oraz parametry techniczne. Im mniej ogólników w ofercie, tym mniejsze ryzyko rozczarowania po montażu.
Niedopasowanie okuć do ciężaru i wymiarów skrzydła
Nowoczesna stolarka coraz częściej bazuje na dużych przeszkleniach, grubych pakietach szybowych i masywnych skrzydłach. Tymczasem jednym z klasycznych błędów jest stosowanie okuć, które nie są przystosowane do takiego obciążenia. Początkowo wszystko działa poprawnie, ale po kilku miesiącach lub latach pojawia się problem opadania skrzydła, trudności z domykaniem czy nierównomierny docisk.
Ten błąd wynika często z oszczędności albo z braku rozmowy o realnych warunkach użytkowania. Dobre okucia powinny być dobierane nie tylko do rodzaju profilu, ale przede wszystkim do wagi i częstotliwości otwierania okna lub drzwi. To detal, który ma ogromne znaczenie dla trwałości całej konstrukcji.
Ignorowanie znaczenia regulacji i serwisu
Kolejnym błędem jest przekonanie, że raz zamontowane okno nie wymaga żadnej ingerencji przez kolejne lata. W rzeczywistości nawet najlepsza stolarka pracuje pod wpływem temperatury, wilgoci i osiadania budynku. Jeśli okucia nie oferują szerokiego zakresu regulacji, każda drobna zmiana prowadzi do pogorszenia komfortu użytkowania.
Wysokiej jakości systemy okuć pozwalają na precyzyjne dostosowanie docisku, wysokości i ustawienia skrzydła bez konieczności ingerencji w konstrukcję. Brak takiej możliwości to sygnał ostrzegawczy, który często ujawnia się dopiero wtedy, gdy okno zaczyna sprawiać problemy.
Kierowanie się wyłącznie ceną lub znaną marką
Cena wciąż pozostaje jednym z głównych kryteriów wyboru, co samo w sobie nie jest błędem. Problem pojawia się wtedy, gdy niska cena staje się jedynym argumentem. Okucia to element, na którym najłatwiej „zaoszczędzić” w ofercie, bo dla laika różnice są niewidoczne gołym okiem.
Z drugiej strony, znana marka również nie zawsze gwarantuje najlepszy wybór. Wielu producentów oferuje kilka klas okuć, a inwestorzy często nie zdają sobie sprawy, że w ich oknach zastosowano najtańszą linię danego systemu. Dlatego zamiast pytać „czy to dobra marka?”, lepiej zapytać „jakie dokładnie okucia są w tym oknie i dlaczego właśnie te”.
Pomijanie aspektu trwałości w długim okresie
Częstym błędem jest myślenie krótkoterminowe. Okucia mają działać dziś, jutro i za rok, ale ich prawdziwa wartość ujawnia się po pięciu, dziesięciu czy piętnastu latach. Systemy niskiej jakości szybciej się zużywają, tracą precyzję i wymagają częstszych regulacji lub wymiany.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego trwałość okuć i systemów do stolarki ma tak duże znaczenie w perspektywie lat, więcej informacji na ten temat znajdziesz w materiale: https://biznews.com.pl/budownictwo-1/28516-okucia-i-systemy-do-stolarki-na-lata-trwalosc-na-ktorej-mozna-polegac-rawos, który pokazuje, jak istotne są decyzje podejmowane już na etapie wyboru komponentów.
Brak rozmowy o realnym sposobie użytkowania
Inne okucia sprawdzą się w domu jednorodzinnym, gdzie okna otwierane są kilka razy dziennie, a inne w mieszkaniu na parterze, biurze czy lokalu usługowym. Tymczasem jednym z najczęstszych błędów jest brak rozmowy o tym, jak intensywnie stolarka będzie użytkowana.
Drzwi balkonowe otwierane kilkanaście razy dziennie, okna w kuchni i łazience narażone na wilgoć czy skrzydła tarasowe o dużych gabarytach wymagają solidniejszych rozwiązań. Uniwersalne podejście niemal zawsze kończy się kompromisem na niekorzyść użytkownika.
Jak uniknąć problemów już na etapie zakupu
Uniknięcie powyższych błędów nie wymaga specjalistycznej wiedzy technicznej, a jedynie świadomości i zadawania właściwych pytań. Warto traktować okucia jako integralny element stolarki, a nie dodatek „w cenie okna”. Im więcej informacji uzyskasz przed podpisaniem umowy, tym mniejsze ryzyko, że po kilku latach będziesz żałować pozornych oszczędności.
Dobrze dobrane okucia to nie luksus, lecz fundament trwałości, komfortu i bezpieczeństwa. Świadomy wybór pozwala uniknąć problemów, które często pojawiają się dopiero wtedy, gdy jest już za późno na proste rozwiązania.
Artykuł zewnętrzny.









